Super wyrafinowane klocki dla Maluchów. Ich dużym plusem jest to, że są ciężkie.
Chodzi o to, aby zabawa była nie tylko lekkimi klockami, pustymi plastikowymi butelkami, lekkimi piłkami – ale czymś zdecydowanie cięższym. Fakt, Igor łapał się sam za ciężkie odbijacze od drzwi. I takim to sposobem wszystkie drogi zaprowadziły mnie do spiżarni do kuchni po konserwy 🙂
Więc potrzebujemy:
– konserwy (oczywiście zamknięte z zawartością) – patrzymy tylko czy nie ma ostrych kantów,
– gumki recepturki.
Upiekliśmy dwie pieczenie ! – a nawet więcej:
1. możliwość budowania wieży z konserw (i ta zabawa zdecydowanie przypadła Igorkowi do gustu),
2. ćwiczenie chwytu gumek i zakładania na puszkę (polecam przy tym wyższe puszki); bez pomocy mamy samodzielne nałożenie gumki przez Igorka na puszkę jest jeszcze niemożliwe,
3. pierwsze strzały z gumek i pierwsze zdziwienia 🙂
4. nazywany to coś co jest w puszcze np. to jest groch, to kukurydza a to puszka. Igorek z zainteresowaniem pokazuje mi co znalazł na puszce – no tak biedronka – istna plaga. Nawet tycia-tycia jest na konserwie 🙂

Zaglądnijcie koniecznie do szafek w kuchni i przy okazji sprawdźcie daty ważności puszek – kolejny plus zabawy 🙂
Do kolejnego napisania!
Mama Igorka